Moja przygoda z fotografią zaczęła się znacznie wcześniej, niż mogłoby się wydawać. Miałem może 10 lat, gdy razem z mamą kupiliśmy mój pierwszy aparat – proste, kompaktowe Sony z wysuwanym obiektywem. To było jeszcze zanim dostałem pierwszy telefon! Już wtedy czułem, że łapanie kadrów to jest „to”. Potem był etap robienia zdjęć telefonem na spacerach czy spotkaniach ze znajomymi, aż w końcu pasja przerodziła się w profesjonalną drogę, którą idę dzisiaj. Jednym kliknięciem zatrzymuję czas To moje motto. Uwielbiam zatrzymywać czas dla moich klientów, żeby mieli pamiątkę na całe życie. Wierzę, że każda chwila buduje swoją własną historię, a ja jestem tam po to, żeby nic z niej nie umknęło. Dwa światy: Emocje i Motoryzacja. W fotografii szukam balansu: Reportaż: Tutaj staram się być jak ninja. Działam dyskretnie, żeby łapać naturalne momenty, ale jednocześnie dbam o dobry kontakt z ludźmi, by każdy czuł się swobodnie przed moim obiektywem. Motoryzacja: To moja odskocznia. Po prostu kocham sportowe samochody i ich duszę – tutaj stawiam na dynamikę i dopracowane kadry. Warsztat techniczny: pracuję na profesjonalnym pełnoklatkowym systemie Sony a7III z jasnym obiektywem Tamron 28-75mm f/2.8 Di III VXD. To zestaw, który gwarantuje najwyższą jakość obrazu. Finalny sznyt nadaję zdjęciom podczas autorskiej obróbki w programach Adobe Lightroom. Poza obiektywem... Kiedy odkładam aparat, najczęściej w porze letniej ładuję baterie, jeżdżąc na moim rowerze MTB Trek Procaliber 8.